|
Na początku rozgrywek grupowych łudziłem się, że Wisła "zaliczy" ze dwa zwycięstwa i jakiś remis. A teraz boję się, aby nie było "powtórki z Amiki" (tej prawdziwej, z 2004 r.). Łomot i 0 pkt. Łudzić się można chyba tylko tym, że kadra zdąży wyzdrowieć do kolejnego meczu, i nie przegramy 1-5 (bo 1-4 i 1-3 już było). No i Jaliens - jak dla mnie wyjątkowe rozczarowanie. Jak on mógł zagrać tyle meczy w Holandii? Chyba, że na trybunach.
Co do bilansu bramkowego: najgorsze jak na razie są: Sharmrock (0 pkt, 1-6 br.); Malmo (0 pkt, 2-6 br); Wisła (0 pkt, 2-7 br.), AEK (0, 2-6 br.), Slovan (0, 1-5 br.). No i 8 drużyn przegrało po 2 mecze. Legia pewnie się cieszy, a nasi? Jestem bardzo ciekaw, czy Maaskant popędzi im kota, czy nadal będzie "głaskał po główce" mimo kolejnych wp...li
|