Wyświetl pojedynczy post
bloodraven
Senior Member
 
Od: 06.2010
Skąd: PDG

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5574
Stary 29.09.2011, 22:38
nesta napisał(a):Wyświetl post
Niech sie ludzie zdecyduja. Kiedy Wisla wygrywa wtedy pilkarze nie maja znaczenia, liczy sie swietna taktyka Maaskanta. Kiedy gra jest tragiczna - wtedy winni sa tylko zawodnicy, a trener bez winy.
Bo tak naprawdę Maaskant operuje dwoma systemami taktycznymi. Ten w którym gramy w piłkę (Lech, dzisiejszy mecz, Litex u siebie, Ruch, Bełchatów) i ten w którym "bronimy się jak włoska drużyna" (Apoel, Litex wyjazd, Jagiellonia w drugiej połowie ostatniej rundy), czyli nic nie gramy.

Jeśli piłkarze nie popełniają błędów indywidualnych, jak łamanie pułapki ofsajdowej, gubienie krycia, niedokładne podania itp. to zazwyczaj wygrywamy (coraz rzadziej zwyciężamy dzięki indywidualnym zrywom, a częściej po akcjach drużynowych).

W dzisiejszym meczu jednak co najmniej 2 bramki padły po bezpośrednich błędach obrońców, dlatego nie można mieć zastrzeżeń do taktyki trenera. Jak chcieliśmy grać piłką to Twente pozwalało grać nawet na swoim polu karnym. Tylko niektórym naszym piłkarzom wydaje się, że nazywają się Messi odrzucając drużynowy styl gry, innym że oni to jednak są Janikowscy chcąc zaliczyć kop z nieprawdopodobnej odległości na bramkę. To wyłączyło naszą broń czyli nie granie piłką przez Twente. Przecież oni (Holendrzy) nawet pressingu nie zakładali, jak to ma miejsce chociażby w naszej ekstraklasie. Tu prosiło się o granie piłką, a nie głupie jej tracenie.
Powód: literówki i składnia
Ostatnio edytowane przez bloodraven : 29.09.2011 o godz. 22:41.


Ceterum censeo Amicem esse delendam.


Odpowiedz cytując