|
wwf:
Dziś, kiedy staraliśmy się operować piłką wyglądało to dobrze, lecz tu pojawia się pierwszy problem- brak wykonawców. Nikt nie kazał nie naciskanemu Lameyowi, czy Pareice wypierdzielić piłki tak żeby nie znalazła się w zasięgu wzroku. Sądzę, iż nie było to zamysłem taktycznym trenera, w tej sytuacji zawodzi już piłkarz nie potrafiący ocenić trzeźwo sytuacji w jakiej się znalazł. Po pierwszych 5 minutach było widać co mamy grać- podwajanie pozycji, akcje oskrzydlające itp. I oto nadszedł znamienny moment- Sobol dostaje kartkę i jak to się zazwyczaj dzieje zabulgotało, świsnęło, <<hytysz>>- Sobol bez głowy. Niestety jeździł już bez niej do końca spotkania.
To jest tylko przykład niekonsekwencji jakiej dopuszczała się reszta zawodników nie wypełniając założeń trenera. Odpuścili raz wytyczne- potem w obronie rządził chaos, a w ataku wolna amerykanka.
Ceterum censeo Amicem esse delendam.
|