|
Uczepiliście się tej obrony. Fakt, defensywa w dzisiejszym meczu to cztery strachy na wróble. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że poza krótkim fragmentem od 60 min. - przy stanie 3:1, pamiętajmy - cała drużyna wyglądała żenująco. Trzy celne podania i trzy przyzwoite przyjęcia piłki są poza zasięgiem naszych zawodników, nie mówiąc już o ruchu bez piłki, czy jakiś kombinacjach itp. Niestety, ale obecna Wisła jest słaba. Nawet z takim Ruchem przy Reymonta musimy wydzierać zwycięstwo zamiast spokojnie zrobić swoje, zaś mecze z APOELem czy Twente brutalnie obnażyły naszą "siłę". Mecz jak i rezultat przyjąłem bez większych emocji i to na trzeźwo, ale wstydziłem się za swoją drużynę. Mistrz Polski wyglądał jak jakiś holenderski drugoligowiec, wywracanie się na piłce, proste błędy w przyjęciu, dawanie się ogrywać w łatwy sposób w pojedynkach 1 na 1, dawanie zakładać sobie "siatki", "nurkowanie" itd. Zastanawia mnie kto nadaje się w tej ekipie do grania... Jovanovic, Melikson, Biton - raczej tak, Pareiko, Bunoza, Paljic, Jirsak, Nunez, Wilk, Iliev, Genkov - po solidnym recyklingu ktoś z nich być może by się nadał.
|