bebeto napisał(a):

|
Dlaczego w meczach z nami jacyś anonimowi piłkarze urastają do miana potęgi europejskiej ? Co za żenada .
|
Żenada to przede wszystkim Twoja znajomość piłki europejskiej.
Dobrze, ze mamy jasny pogląd ile nam brakuje do europejskich średniaków. Jeżeli Cupiał myśli o pucharach, to muszą być bardzo poważne inwestycje w skład. Finansowo już w naszej lidze jesteśmy w tyle za Legią czy Polonią, dalsze dziadowanie do sukcesów nie doprowadzi.
czesiu napisał(a):

|
Brak progresu... Mecz pokazał, że Robert i Stan też się mylą zatrudniajac np. Lameya, Bunoze czy Paljića. Można się spierać, że krótko pracują, ale na dzień dzisiejszy takich grajków w Wiśle być nie powinno.
|
Oj, czesiu, czesiu. Ty ciągle niezorientowany w temacie...
Bunozę i Pajlicia ściągnął BASAŁAJ. To ten koleś, co rozsprzedał całą obronę w jedno okienko, a później zatrudniał jakichś frajerów byle tylko było kogo do składu wstawić. Umiejętność gry w piłkę nie była wówczas najważniejszym czynnikiem, tak naprawdę liczyło się, żeby byli względnie tani i mało chcieli zarabiać. To do dziś znaki formowe naszej polityki transferowej.
O Lameya pretensje musisz mieć wyżej, bo kto inny zdecydował, że Baszczyński jest "passe" a Wasilewski zbyt drogi.