|
Oglądałem tylko do 25 minuty - musiałem jechać po zrypany wóz (żonę zabiję kiedyś) i wróciłem 5 minut przed końcem. Jak wychodziłem był1:0 dla nas jak wróciłem było 1:4....
Przez 25 minut zdążyłem dostrzec jeden główny słaby punkt w składzie nazywa się Lamey - do 25 minuty wszystkie groźne akcje Twente szły stroną Lameya. Facet jest dobry na Skonto, ale dzisiaj to Łukasz Burliga na samej ambicji zagrałby 100 razy lepiej...
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|