Colin napisał(a):

|
Wg .mnie mecz z Odense pokazał, że teoretycznie możemy być najsłabszym zespołem tej grupy, .
|
Teoretycznie JESTEŚMY najsłabszym zespołem tej grupy. Losowani byliśmy - przypominam tym, którzy cierpią ciężką sklerozę - z ostatniego koszyka.
Fajnie jest znać swoje miejsce w szeregu i cieszyć się z fajnej gry, z ładnej walki. I o to chodzi w LE. Nie o wynik. Po prostu trzeba zagrać z drużynami jakich na co dzień nie spotykamy! Doskonalić się! Rozwijać - choćby poprzez przykre nieraz wyniki.
Od kilku lat Europa jest dla nas abstrakcją. W tym roku udało się w końcu (po 6 latach zagrać w LE). To naprawdę fajne dla nas zdarzenie i duża szansa na rozwój. W lidze polskiej nie spotkamy tak dobrych przeciwników.
Miejmy nadzieję, że zagramy fajny mecz (chociaż strata dwóch z trzech najbardziej kreatywnych to dla takiego zespołu jak nasz naprawdę problem).
I trzymajmy za naszą Wisłę kciuki!