Antystenes napisał(a):

Dla mnie mogą przegrać wysoko, byle był ciekawy mecz i Wisła się nie broniła całą 11. Spróbujmy wreszcie zagrać bardziej ofensywnie, cieszyć się grą, atakować, wymieniać ciosy a nie tylko przyjmować i liczyć na najmniejszy wymiar kary.
Porażka wkalkulowana. Spróbujmy czegoś nowego. Szkoda, ze nie ma Genkova, można by popróbować z dwoma w ataku. Gdyby wyszło w Twente to i w lidze można by zaryzykować..
|
Mnie się coś wydaje, że Maaskant wyciągnął dla siebie wnioski z meczu z Odense i podejrzewam, że w pucharach już nie będziemy grali radosnego futbolu, nie pójdziemy na wymianę ciosów, bo nasza obrona nie jest monolitem i wszelkie "wyrwy" nasi rywale bezlitośnie potrafią wykorzystać. Wydaje mi się, że z teoretycznie silniejszymi rywalami naszą siłą i bronią może być kolektyw w obronie (czyli zaczynamy bronić wszyscy, odbierać piłkę już od naszego napastnika), podchodzimy pressingiem i wykorzystujemy kontry.
Pamiętam z zeszłego sezonu, że były takie momenty gdzie pewne mecze dawały do myślenia naszemu trenerowi i zmieniał potem ustawienie, organizację gry co przynosiło efekty. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie.
Wg .mnie mecz z Odense pokazał, że teoretycznie możemy być najsłabszym zespołem tej grupy, dlatego swojej szansy moim zdaniem nie znajdziemy w wymianie ciosów (tym bardziej na wyjeździe i z naszą obroną), ale mądrą organizacją gry, każdy pomaga każdemu w obronie i wyprowadzanie szybkich kontr. Poza tym módlmy się o odpowiednią koncentrację i komunikację naszych obrońców przy stałych fragmentach gry przeciwników, bo póki co w tym elemencie jesteśmy dosyć słabi.