Jaroo1 napisał(a):

|
Po Pucku widac jak kibic wciagniety w polityke zeszmaci sie dla wladzy. A pomyslcie do czego ten Pucek bylby zdolny gdyby zaszedl o kilka szczebli wyzej - pewnie tez byprzyklasnal zamykaniu stadionow. Niestety taka jest smutna prawda, polityk to nie czlowiek i dla swoich gierek i ukladow gotow wyprzec sie swojego rodowodu
|
Ależ wszystko na to wskazuje, ze zajdzie niebawem te kilka szczebli wyżej. Może jakiś awansik w pracy w UM Poznania, a może "tylko" jakaś Radka Nadzorcza mu wpadnie ?
A może w przyszłych wyborach jakieś miejsce na liście PO się znajdzie dla niego jako "przedstawiciela środowiska kibicowskiego", ktory zawsze trochę głosow na listę może ściągnąć.
Wszystko na to wskazuje, ze sztabowcy Tuska są zadowoleni z tej szopki medialnej. Kibice zostali zgodnie z planem wciągnięci w zasadzkę w terminie i na zasadach, które odpowiadały Tuskowi. Spotkanie medialnie zostało pokazane na jego korzyść i tyle. Pucek wazeliniarsko PObełkotał o remisie, co dla przeciętnego telewidza stało się jasne, że premier nie dość, ze nie dał się "bandytom" to jeszcze wyszedł zwycięsko.
A kibice ? zostali z Puckiem czyli z niczym. Wykorzystani jak dzieci w reklamie o lekach.
Zero konkretów, ale to było do przewidzenia przed spotkaniem.