wolfy napisał(a):

|
Na dłuższą metę - grają. Nie będziecie nigdy na topie bez odpowiednich pieniędzy. Może Wam się zdarzyć pojedynczy wyskok, ale na dłuższą metę wasza pozycja w tabeli będzie odbiciem budżetu.
|
Dokładnie tak.
Budżet określa w jakiej "lidze" grasz. W przypadku Ekstraklasy mamy Wielką Trójkę o budżetach 30 mln+ i grupę pościgową z mniejszymi budżetami. Zdarzają się wyskoki w postaci pucharu dla Jagielloni, czy mistrzostwa dla Zagłębia Lubin, ale generalnie nikt się w czubie nie utrzyma dopóki nie zwiększy budżetu.
W Premiership mamy MU, Chelsa, Arsenal, Liverpool i całą resztę. Ostatnio doskoczył MC bo..... pojawiły się grube pieniądze. Zresztą Chelsa też nie była zaliczana do absolutnego topu dopóki nie pojawił się Abramowicz.
Wszędzie w topie są tylko kluby z największą kasą, i nie ma przebacz. Statystycznie mistrz z budżetem 50 mln EUR wśród klubów z budżetami 100 mln EUR to anomalia raz na 5 lat.
No chyba że się ma Józefa Wojciechowskiego albo Jesusa Gila za prezesa, to statystyka przestaje sie liczyć
