|
Nie ma sensu teraz wbijac sobie szpil (i piłkarzom), chociaż ja sam w momencie gdy Małecki przewrócił się na piłce ( a jeszcze nie bylo wiadomo, że będzie z tego groźna kontuzja) też sobie pomyślałem (wkurzony za holowanie pilki przez Małego), że po pierwsze to Małemu się należało takie ośmieszenie, a po drugie, że to już w ogóle szczyt wszystkiego, że pilkarz, który prowadzi piłke z głową skierowaną w doł, nie zauważył tam piłki. Co by bylo gdyby patrzył przed siebie szukając (tak wiem, u Małego to niemożliwe) partnera do zagrania!
Jednak wiadomo, że tak jak w przypadku Małego tak w przypadku Maora to po prostu pech i piłkarzom należy wspołczuć. A jesli ktoś nawet naigrawa się z ich kontuzji, to nie sądzę, żeby czynił to ze złośliwości. Czasem, żeby rozluźnić atmosferę, czasem, żeby samemu się popisać elokwencją i cos w ogóle napisać na forum.
Z mojej strony: dajmy żyć Małemu i Maorowi i trzymajmy za ich szybkie wyzdrowienie. Oby tylko w tych dwóch przypadkach nie pojawiły się niepotrzebne sensacyjne zdarzenia pozaboiskowe.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|