BBudowniczy, Ty po prostu wierzysz w każdy jeden wymysł związany ze Smoleńskiem. 2 różne komisje przedstawiły swoje raporty, głównymi winowajcami byli piloci - oni niepotrzebnie podjęli decyzję w sprawie lądowania. Dalej to już tylko szukanie dziury w całym, ale wiadomo, że trzeba znaleźć główną przyczynę po katastrofie, aby zmniejszyć ryzyko w przyszłości.
Reszta to sama prawda. Żeby tylko to takie afery były jak za PO, to będzie w kraju całkiem spokojnie.
Ten najdroższy odcinek w Polsce (A4 Katowice-Kraków) to wynik nieszczęsnej umowy podpisanej jeszcze za SLD, na którą rząd obecnie nie ma wpływu. Dopiero po jej upłynięciu możliwa będzie renegocjacja i zmniejszenie opłat. Pierwszą drogą koncesyjną wybudowaną za PO będzie A2 Świecko-Nowy Tomyśl. Pozostałe odcinki koncesyjne to działania SLD i PiSu.
Nie zapominajcie w opłatach też o jednym - zarobki w Polsce zarobkami, ale koszty utrzymania i budowy są na poziomie niewiele niższym niż europejski, więc jak prywatny inwestor buduje drogę to zarobić muszą 3 jednostki:
- bank
- firma budowlana
- inwestor
Stocznie to był problem ignorowany od lat 10, a jeszcze i same stocznie nie chciały zmian "my będziemy budować statki!" gdy na nie popytu nie było. Pierwszy przykład z brzega - stocznia Gdańska nie przyjęła zamówienia na konstrukcję stalową dachu PGE Areny.
Stocznie upadły wtedy, kiedy upaść musiały - gdy nadszedł kryzys finansowy. Tak zadłużone i niedochodowe jednostki nie mogły tego przetrwać, a jak wiadomo kryzys przyszedł za rządów PO. Gdyby był 2 lata wcześniej, to stocznie upadłyby przy Kaczyńskim.
Inwestor się po prostu wycofał, bo albo nie miał środków, albo skalkulował, że mu się to jednak w czasach kryzysu nie będzie opłacać. Wielkiego popytu na nie nie było, więc trzeba było próbować z kim się da. Dopłacanie kolejnych pieniędzy (i to ogromnych!) z państwa to byłaby głupota, bo przy własności państwowej nie dałoby się ich zmodernizować i przestawić na produkcję innych elementów - związki zawodowe by po prostu na to nie pozwoliły. Przy prywatyzacji ten problem znikał.
I jeszcze coś - jeśli obniżka podatków, nowe datki socjalne to nie są działania neosocjalistyczne, to ja nie wiem co już nim jest. Działaniem liberalnym byłoby zrównanie podatków, a nie ich obniżenie wszystkim. Wyprzedaż spółek którymi mogą zająć się prywatni inwestorzy, to również działanie liberalne (i nie mówię tutaj tylko o dużych firmach, za PO sprywatyzowano masę posiadłości, małych spółek, tylko o tym się nie mówi). Państwo powinno ograniczyć się do minimum.
Niestety co poniektórzy wszędzie widzą spisek, jak Kaczyński. Nie chce mi się z Wami dyskutować, bo widzę, że trafiłem do dziupli bezwarunkowych wyznawców PiSu, których nijak nie da się przekonać, jak i Wielkiego Wodza.