s1mone napisał(a):

|
Jakby taka selekcja obowiązywała na świecie, nigdy nie mógłbyś np. oglądać popisów Ronaldo (tego jedynego prawdziwego, nie żelusia z Madrytu). Wg mnie jedynym kryterium powinny być umiejętności gry w piłkę.
|
Ale przeciez Ronaldo nie mial od poczatku zrytych kolan... Bedac w PSV, byl tam jeden doktor, o ktorym bylo glosno z 2 lata temu bo znow w jakas afere wpadl, ktory ladowal sterydy i tego typu rzeczy w zawodnikow, jednak w szczegolnosci w Ronaldo w tym okresie. Mial talent, niesamowita technike, ale byl slaby fizycznie. Wiec szybko chcieli zeby nabral masy.. no i dawali zbyt duze dawki i byl zbyt szybki wzrost masy miesniowej. Bo przy sterydach i roznych dodatkach wzrasta glownie masa miesni, i nic po za tym. A powinna jeszcze rownolegle z tym isc wytrzymalosc wiezadel, sciegien i stawow. W przypadku Ronaldo miesnie sie przyzwyczaily do wiekszych pzeciazen, ale nie cala reszta i po 2-3 latach zaczelo sie mu powoli to odbijac, a pozniej jeszcze bardziej, dodatkowo doszly problemy z waga, ktore swoja droga moglby byc tez spowodowane roznymi eksperymentami na Ronaldo i zachwialy jego rownowage hormonalna.. Wiec w jego przypadku to raczej dzialanie czlowieka
