Chciałbym przypomnieć, że zanim Maor złapał kontuzję, a opuścił boisko minęło 20 minut. Kiedy z placu gry schodził Małecki, Melikson pokazywał sztabowi, że nie da już rady grać. Ale nie, lepiej było go dalej trzymać na murawie i czekać aż ktoś mu jeszcze raz wjedzie w kontuzjowaną stopę. No i się Maaskant doczekał. Pamiętacie sytuację z Singlarem ? Grał z kontuzją, trener go nie zdjął po czym pauzował pół roku. Chyba nadszedł czas wypróbować Diaza albo Nuneza na lewym skrzydle, bo Ica nie jest przygotowany na 90 minut, a gramy przecież na 3 frontach.
Edit: Wolę Dragana na lewej obronie i Diaza w pomocy niż na odwrót
