|
Nie jeśli damy profesjonalistom pracowac. Teraz jest kluczowy moment bo trzeba konkretnych ruchów z i do klubu i tego nie zrobi lepiej żaden polski dyrektor sportowy. Natomiast Stan z żadnym trenerem nie będzie współpracował tak dobrze jak z Maaskantem.
Pieniądze ze zwolnionych kontraktów piłkarzy przepłaconych lub za słabych na Wisłę (a będzie tego trochę, plus być może uda się sprzedać Kirma lub odejdzie ze względów dyscyplinarnych Małecki) musza być dobrze ulokowane. Jeśli teraz "góra" poczyni błędy i rozbije ten dobrze funkcjonujący duet to klub rzeczywiście może zapłacić nie tylko pojedyńczym mistrzostwem Polski ale może utracić dominację na wiele lat tak jak piszesz.
Teraz powinna być jak największa cierpliwość. Bo wchodzimy w decydująca fazę. 2 okienka transferowe, wymiana 4 piłkarzy do podstawowego składu. 2 na okienko, to nie hurtowe ilości jak na początku. Drużyna zrobi wyraźny skok jakościowy o który się wielu doprasza. Brakuje jedynie elementów, a nie całej konstrukcji.
. .
|