|
Kirm nigdy nie był dobrym dryblerem, nie miał przyspieszenia, był taką lepszą technicznie wersją Zieńczuka. I podobnie jak Zieniu zawsze był solidny, a od święta dawał z siebie coś ekstra. Teraz, od początku sezonu stał się boiskowym niechlujem. Większość jego podań, strzałów czy dośrodkowań granych jest jakby na odp...... się. Nawet ten jego gol z Ruchem był dosyć szczęśliwy bo mając pustą bramkę uderzył tak beznadziejnie, że dał szansę Grodzickiemu na dobrą interwencję. Na jego szczęście, Grodzicki wpakował piłke do siatki.
Nie wiem co się z nim dzieje, ale Andraż wygląda jakby nie miał już motywacji do gry w tym klubie. O zastępce dla Kirma nie powinno być ciężko, bo naprawdę ciężko jest znaleźć bardziej ograniczonego piłkarsko skrzydłowego od Kirma. Gość nie decyduje się na dryblingi jak Małecki, nie bierze ciężaru gry na siebie, a prostych, niewymuszonych strat zalicza niewiele mniej. Ciekawe.
Przypomniały mi się też dwie sytuacje z wczorajszego meczu. Kirm nieudolnie próbuje minąć obrońce Ruchu, ten zastawia piłke i odprowadza do linii końcowej. Andraż nawet o nią nie powalczył. Jovanovic w podobnej sytuacji próbował zagarnąć futbolówkę grając na pograniczu faulu i chyba raz w takiej sytuacji wywalczył rzut rożny. Widać było komu bardziej zależy i kto nie odstawia nogi.
Kirm jest nawet w skali naszej ligi mocno przeciętny, a jak dochodzi do tego jeszcze brak koncentracji i woli walki jak obecnie to jest zwyczajnie beznadziejny i fartowne bramki z Odense i Ruchem tego nie zmienią.
Szkoda że Chrapek jest na wypożyczniu bo byłby to idealny moment na wprowadzenie go do pierwszej 11 (kontuzja Małego, beznajdziejny Kirm).
|