No tak - kolejni od pięknej gry się uaktywniają, a w naszym przypadku pięknie to my możemy grać tylko i wyłącznie kiedy:
- wszyscy piłkarze są zdrowi i są w dobrej formie
- przeciwnik zostawia nam dużo miejsca w środku jak Lech albo Bełchatów w zeszłym sezonie kiedy grał w 10
Inaczej zawsze gra opierała się na indywidualnych zagraniach, ewentualnie dwójkowych a nie na rozklepaniu przeciwnika jak Barcelona. My nie mamy wykonawców do takiej gry, zbyt dużo piłkarzy z 11 jest za słabych technicznie, szczególnie obrońcy.
No ale po zwycięstwie 3-2 (bez Meliksona i Małeckiego) nie ma się do czego przywalić - to można do stylu.
Przed tymi meczami (z poprzedniego tygodnia) napisałem że jak Maaskant je przegra to będę pierwszym żeby odszedł. A Robert mimo problemów kadrowych zmotywował naszych kopaczy że wygraliśmy i z Bełchatowem, Flotą i Ruchem. Gdzie 2 mecze (Flota, Ruch) to była ciężka walka, ale zwycięska. Tymi meczami Robert (wg mnie) pokazał ze nie stracił kontroli nad zespołem. Owszem, topornie ale wygrywamy. Skład mamy jaki mamy. Stąd adekwatna do możliwości składu gra i wyniki.
Teraz mam nadzieję że małym nakładem sił i kontuzji zagramy w Enschede a potem powalczymy o 3 punkty w Warszawie. W końcu są priorytety - liga jest teraz ważniejsza
