Każdy zespół ligowy po wyrwaniu dwóch ogniw ofensywnych skupiłoby się tylko na obronie. Trener i kopacze miliby usprawiedliwienie. Ten mecz pokazał,że mimo wszystko mamy dość dobrą jakościowo ławkę. Iliev,Jovanovic, ktory jest w formie ciężkiej do opisania. No i klasycznie Biton, który robi co do niego należy. Jestem zadowolony z tego meczu, grali jak grali ale wygrali i to się liczy. Liczy sięto co w siatce,a my mieliśmy tego więcej od Ruchu.
Martwi coraz gorsza gra Estończyka w bramce. Poziomem zaczyna dorównywać do Jeliensa i Chaveza. Osman czasami interweniował jak junior. Na raz wślizg,a Piech robił z nim dwa raz co chciał. Piech!Dobrze,że był Jovanovic to czasami te babole czyścił. No i w ofensywie Serb palce lizać.
Słabo też Kirm. Bramke strzelił ale co z tego, jak raz podjął tak głupią decyzje,że aż głowa boli. Facet ma problemy z koncentracją i szybkością podjęcia decyzji. Najgorsze jest to,że nie wiem czy on potrafi inaczej grać. Taki jeździeć bez głowy. Przeciwieństwem występu Kirma był Jirsak. Wszedł w mecz całkiem konkretnie, i potwierdziło się to co wiadomo o nim od dawna. Gdy jest niekryty, ma czas to dogra każdą piłkę.
Ogólnie mecz in plus. A,że gralismy jak graliśmy?Miesiąc temu znawcy od siedmiu boleści nie dopuszczała do myśli sytuacji,że Wisła bez Meliksona coś może grać i wygrać. Tak może. Bójcie się i wymyślajcie coraz to nowe teorie czemu to wygraliśmy.
