wyglądało to tak że równo z końcowym gwizdkiem Nasi padli na murawę ze zmęczenia, a piłkarze Ruchu murawę mogli spokojnie opuścić truchtem.
każdy mecz jest taki sam, czasem cos wpadnie Nam czasem im, loteria, dzięki Bogu chyba doświadczenie czasem pomaga.
I jeszcze te wywiady...dziś w I połowie lepsi nie byliśmy Panie trenerze.
fan01 napisał(a):

|
Czyli nasi walczyli do upadłego, a Ruch na pół gwizdka, mi taki scenariusz pasuje. Mecz trwa 90 minut, w lidze nie ma zadnych dogrywek i czepianie sie pilkarzy ze dali z siebie wszystko jest.. dziwne?
|
Widzisz. Mi to wyglądało na to że Nasi dostosowali sie do biegania Ruchu i po meczu padli a tamci nie. Nie jest to optymistyczne patrząc ze 3 mecze w tygodniu jeszcze sie zdarzą. Sam Biton mówił po meczu ze większość jest lekko zmęczona. Sory, ale przygotowaniem fizycznym mi nie imponują,no ale to moja opinia.
I ja nie czepiam się ich że dali z siebie maksa. Jeśli to był ich maks, powiem że spodziewałem się o wiele więcej.