A ja troszke z innej beczki...być moze w "nawale" ostatnich "afer" z Małym czy z Melexem nie wszyscy to zauważyli...chodzi mi o naszego kapitana i jego zachowanie po meczach.
Na boisku zapieprza aż miło, jest wszędzie, walczy, jeździ na dupie....natomiast po meczu, gdy piłkarze podchodzą do trybun jest tylko przy trybunie za bramką....potem gdy drużyna idzie do trybuny "piknikowej" Sobol odwraca się na pięcie i ucieka do szatni....robi to bardzo oscentacyjnie.....tak było po meczu z Bełchatowem, tak było po dzisiejszym....
...nie wiem co o tym myśleć....solidaryzuje się z Małym


...ma nas w dupie


....nie do końca mi się to podoba.
Co myślicie o zachowaniu naszego kapitana?