mitmichael napisał(a):

|
Zjadłem wszystkie paznowcie ogladajac ten mecz - był to najfajniejszy jak dla mnie mecz kolejki mimo hitu we Wrocławiu i w koncu nie tylko Biton strzelił. Mistrz sie poznaje po tym, ze mimo slabego meczu potrafi go wygrac - i tak było w Naszym wypadku. Oby z Meliksonem nic nie bylo powaznego - Małego to sie jeszcze da zastapic a Maora bardzo trudno.
|
A dlaczego trudno? Pierwszy raz 3 gole w meczu i pierwszy raz bez Meliksona? Co dał nam Melikson w dotychczasowych meczach w lidze? 0 goli, 0 asyst.
Co do meczu to cieszy zwyciestwo, ale my jesteśmy po prostu słabi. Naprawdę zaczynamy grać gdy rywal odpanie z sił i jest miejsce w środku. Każda piłka byle jak kopnięta w nasze pole karne to zagrożenie...Gramy obecnie tragiczną piłkę.