|
Pozyskane Kazimierczaka czy Mili to wg. mnie nonsens. Po pierwsze Śląsk ich nie odda za małe pieniądze. Po drugie nie sądzę, żeby byli lepsi od Nuneza Sobola czy nawet Wilka. Jedynym argumentem za ich sprowadzeniem jest ich narodowość. Jestem za zwiększeniem ilości Polaków w składzie, jednak sięgałbym raczej po młodych zdolnych. Wbrew obiegowej opinii takich u nas nie brakuje. Podaje z brzegu kilka przykładów - Sobota, Wszołek, Wolski, Możdżeń, Woźniak, Olkowski. Trzeba tylko (aż?) dać im szansę. Nie zawsze się uda, pewnie bezpieczniej ściągać zagraniczny emerytowany szrot ale wbrew pozorom kontrakty dla takich wypalonych piłkarzy nie są wcale małe. Na dzień dzisiejszy wyglądamy lepiej od Legii, Amiki czy Groclinu ale w tych klubach praca z młodzieżą przynosi coraz lepsze efekty, już nawet bojaźliwy Skorża wpuszcza do podstawowego składu 18-19 latków. I oni nie odstają. Jeśli w porę się nie ogarniemy, taka polityka doprowadzi nas do ruiny. Przy tej strategii właściwie tylko wejście do LM w następnym roku to nasza jedyna szansa. Dlatego już w zimie powinniśmy ściągnąć z 1-2 rokujących piłkarzy i po mału ich wprowadzać kosztem takich wynalazków jak Palijc, Lamey czy inny Garguła.
|