Coś dla rozluźnienia

Serż Branco wchodzi do pewnego sklepu na Rynku Głównym z markową odzieżą. Podchodzi do osoby obsługującej, wyciąga zdjęcia ze swoimi podpisami i mówi: "Jak mi dasz 20% rabatu na ciuchy to dam Ci autograf''. Po czym chłopak (nie interesuje się piłką w ogóle) mówi; "Ale kim Ty jesteś?"

Taki to był nasz Serż.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański