jakkfk: bo w monopolowym klienci kupują produkt, a nie usługę

Gdy ludzie kilkadziesiąt lat temu chodzili do teatrów i gdy gra aktorska przypadła im do gustu, to pomimo tego że płacili za bilet, wynagradzali brawami tych artystów.
A w piłce nożnej jest tak, że kibic nie tylko kupuje bilet, ale również zależy mu aby dobrze działo się w jego ukochanym klubie.
PS. Co do Małego, lubię go za jego przywiązanie do klubu i inni nie gwiżdżą z tego powodu. Problemem również nie jest jego gra (jeżeli chodzi o przygotowanie fizyczne, kondycyjne, techniczne). Problemem jest jego głowa - on mało myśli na boisku i nie pracuje nad tym elementem. Często wybiera złe rozwiązania i jest kilku kibiców, których frustruje to że ten chłopak nawet nie chce popracować nad tym elementem (gdyby ciężko pracował nad swoimi słabościami, nikt by nie gwizdał - tym bardziej że od niego należy wymagać więcej i szkoda byłoby aby on niszczył siebie jako piłkarza).