Maciuś napisał(a):

|
Panie Melikson, wypad z Wisly jesli nie chcesz pan tu grac, zapraszam na drugą strone błoń.
|
A ty ....a co? Klakier Maleckiego?
Melikson jest w Polsce raptem 9 miesiecy a juz jest mieszany z gnojem mimo, ze jescze niedawno byl "pilkarzem jakiego w Polsce dawno nie bylo". Smutne jest to, ze przed przyjsciem do Wisly to w Polsce nikt nie wiedzial kto to jest Melikson. Nie bylo .......onego Laty/Smudy/PZPN łażących ciagle za Meliksonem i nie dajacych mu spokoju. Chlpak przyjezdza do Polski, okazuje sie, ze kopac pilke potrafi to sie zaczyna cyrk, bo cyrkowiec Smuda potrzebuje w kadrze kogos kto umie kopnac pilke.
I nagonka, ze "moze bedzie grac dla Polski" itd. W sierpniu Melikson zagral w Izraelu z WKS i strzelil 2 bramki. Juz wtedy pojawily sie informacje, ze ostatecznie wiadomo gdzie Maor zagra. I dostal powolania na wrzesien jednak przytafila sie kontuzja - niestety, bo pewnie by w ktoryms meczu zagral i temat bylby zamkniety. Ale nie zagral i szopka trwa dalej. Smuda i Lato dalej poluja na Meliksona.
Do tego menager, ktory pewnie zwietrzyl niezla kase i zaczyna robic wode z mozgu zawodnikowi, bo nie wierze, ze zostaje obojetny na zaistniala sytuacje.
Melikson tez dolozyl swoje choc przypuszczam, ze powiedzial co powiedzial pod presja innych a nie tego jak naprawde czuje i mysli. Dowodem na to jest to, ze postanowil w ogole wycofac sie z reprezentowania czy to Izraela czy Polski by nie zaogniac jeszcze sytuacji.
Cala ta sytuacja jest chora bo to sam zawodnik powinien decydowac gdzie chce grac a wychodzi na to, ze on ma tu najmniej do gadania.
Zle tez zrobil Maaaskant, ktory bodaj w srode chlapnal, ze Melikson bedzie grac dla Polski. Po wala on sie w ogole wypowiadal? Powinien zostawic to Meliksonowi. Oczywiscie Lato tez musial jebnac swoje "Melikson bedzie gral dla nas".
I jeszcze niby jakies pogrozki. Niewazne czy tu czy w Izrealu. Z Izraelem laczy go wiecej niz z Polska bo to tam bedzie mieszkal po zakonczeniu kariery natomiat w Polsce na te chwile gra. Wiec i tu i tam pogrozki sa niemile widziane.
Kazdy chce cos ugrac "na" tym Meliksonie. A niektorzy sie dziwia, ze chlopak nie wytrzymuje tego. A kto by wytrzymal? Pwnie dziennie dostaje dziesiatki telefonow i ciagle te same pytanie, sugestie itd. Trafiaja do niego rozne informacje jak to wszystko jest odbierane w obu krajach itd. Nic dziwnego, ze on ma juz tego dosyc.
W jedyne co nalezy wierzyc to oswiadczenie Meliksona a nie jakiej dyrdymaly z prasy. Skoro Melikson oglosil, ze najwazniejsze jest teraz dla niego gra w Wisle to chyba nalezy w to wierzyc, a nie w bajki pojawiajace sie dwa dni pozniej w jakis szmatlawcach, ze Melikson chce odejsc.