Skipper napisał(a):

|
W jaki sposób chcesz wykluczyć firmy rosyjskie z udziału w poszukiwaniach ? (@Marszałek)
|
W żaden. Nawet przez chwile tak nie pomyślałem. Byłby daleko od głoszenia teorii spiskowych,zamieściłem ten artykuł w trochę innym celu. Aby pokazać,że fobie sięgnęły zenitu. Tak daleko jesteśmy do siebie uprzedzeni, jedni i drudzy,że Rosjanie muszą kupować inne firmy aby bezpośrednio nie brać udziału w kupnie koncesji. Woleli kupić firmę z koncesją

niż doprowadzać do politycznych spięć. I słusznie,bo znów by nam zablokowali rynek dla mięsa czy mleka.A po co nam to? Zasadniczo prędzej czy później wiadomym było,że wyjdzie na jaw, iż to oni są właścicielami firm,które mają koncesje. Jakby chcieli to ukryć to by to ukryli. Widać specjalnie im na tym nie zależało. Teraz każdy może chodzić w poczuciu wykrycia gigantycznego spisku.
Zaangażowali się w to raczej po to aby zobaczyć jakie technologię mają firmy dokonujące odwiertów,jak to robią. Weźcie pod uwagę,że w samej Rosji koncerny wydobywające i sprzedające gaz,ropę, także ze sobą konkurują. A technologia w tych sprawach jest najistotniejsza.
Kupno przez nich koncesji,aby "ukraść nam ten gaz",czy "opóźniać wydobycie", w obliczu pewnych faktów jest nieracjonalna.
Zaspokajają całkowicie zapotrzebowanie gazu na zachodzie, dzięki Nord Streamowi,w którym każdy metr sześcienny gazu jest już zakontraktowany, spokojnie eliminują nas z rynku jako potencjalnych konkurentów. Kto kupi gaz,choćby i tańszy skoro podpisał umowy i dostaje towar. Towar,który musi zużyć. No chyba,że w imię przyjaźni i miłości wewnątrz unijnej,nagle Niemcy,Anglia,czy Hiszpania będą puszczać w powietrze ruski gaz a nasz będą wykorzystywali dla przemysłu i ocieplania swych hacjent. Olewając brak kasy i coraz większe, własne, problemy finansowe. W sumie jest szansa komuś ten gaz sprzedać

. Tylko z drugiej strony, sprzedać można,ale jak go dostarczyć? Pociągiem, cysternami czy rurociągiem? A może statkami. Bądźmy poważni,w krajach gdzie naczelnym hasłem jest "nie mamy interesów politycznych tylko ekonomiczne", nikt nie będzie kupował tego samego dwa razy. Tym bardziej,że nie mamy infrastruktury aby ten towar móc w miarę szybko i tanio sprzedawać. Kolejną sprawą jest rynek wewnętrzny. Z tego co mi wiadomo, to podpisaliśmy z Rosją umowę na dość długi okres na dostawę gazu. Dość drogiego gazu. Także i tutaj jak w przypadku odbiorców Nord Streamu, wypada wywalać w powietrze zakontraktowany gaz od Rosjan,aby zużywać swój własny,tańszy. Płacić dwa razy za to samo?
Oni nas maja rozpracowanych idealnie. Dziś wiadomością dnia jest to,że dane z Afganistanu, przekazywane przez telefony satelitarne idą przez satelitę należącego do Gazpromu

jak tu się nie wzruszyć. Podejrzewam,że oni scenariusze co do gazu łupkowego w Polsce mieli opracowane kilka lat temu. A Nord Stream był jednym z nich. Bo rzeczywiście, gdyby nie było tego rurociągu, a na horyzoncie byłaby Polska z szansą na wydobycie dość taniego gazu, to widmo zepchnięcia Rosji z rynku gazowego byłoby realne. A tak?Władimir Władimirowicz&co spokojnie mogą patrzeć w przyszłość. Swoją i Europy
Sambo. Twój pomysł jest fajny ale nierealny w ogóle. Jego fajność polega na tym,że fajnie brzmi

A jak Ruscy zarejestrują firmę w Niemczech,ba w Warszawie! a czemuż nie, a głównym udziałowcem będzie Polak?To co wtedy?Albo obywatel Niemiec?To są pomysły prościutkie do ominięcia. Można zbudować firmę o takich konstrukcjach własnościowych,że głowa mała.
Jedyne co można,to zastrzec aby nie było to firmy rejestrowane w rajach podatkowych. Wtedy byłoby to zbieżne nawet z dyrektywami UE,bo ona dość krzywo się patrzy na takie praktyki. Ale na resztę nie masz wpływu.