|
Widać, że Melikson powoli musi się przyzwyczajać do polskiego piekiełka. Kilka dni wystarczyło, by facetowi, kto wie czy nie naprawdę, odechciało się tu grać.
Ja jednak liczę, że te wszystkie dziennikarskie domysły to jedna wielka plota. Cieszę się, że Maor odmówił "cyrkowi Laty" gry w kadrze, zachował się odważnie, ale bardzo dobrze, bo rozsądnie.
Musimy wesprzeć Meliksona na najbliższym meczu, pokazać mu, że jesteśmy z nim, że ma w nas oparcie, bo jeśli faktycznie tak jest, że chłopak "nie może utrzymać filiżanki kawy", to stan jego psychiki jest mocno opłakany...
|