|
Nigdy takiej afery nie było, bo też nikt przed Meliksonem nie był tak "szczery" do swoich prawdziwych intencji.
Tutaj był jasny sygnał- chcę grać dla Polski, bo mi się to finansowo opłaca.
Arboleda, Polanski, Roger przynajmniej zachowywali pozory, Maorowi i Dahanowi nawet tego się nie chciało zrobić.
|