|
Na szczescie Maor nie wie nic po polsku co o Nim w swiatku pilkarsko-dziennikarskim mowia (w niektorych wypadkach nieznajomosc jezyka polskiego u zagranicznych pilkarzy pomaga) i bedzie mogł sie skupic na grze dla Wisly - gdyby rozumial to co o Nim wszyscy mowia/pisza mogłby nie myslec na boisku i nie byloby z niego pozytku. Dajmy juz spokoj z tym tematem - Maor sie wypowiedział i na tym powinnismy zakonczyc tą sprawe.
Według naszych informacji na piłkarza naciskała Wisła. Od pewnego czasu trener Robert Maaskant widział, że zawodnik na treningach był nieobecny, nie radził sobie z presją. Gdy ogłosił, że chce grać dla Polski, zaczął dostawać pogróżki.
Ostatnio edytowane przez mitmichael : 23.09.2011 o godz. 06:55.
|