|
Najpierw wszyscy o Małeckim teraz o Maorze. Póki co nie gra jeszcze w reprezentacji ani jasno się nie zdeklarował, olejcie szum medialny, bo tam co druga wypowiedź jest wyciągnięta z kontekstu. Maor miał mętlik w głowie, bo w Izraelu go olewali a tu namawiali na gre w kadrze. Dał się ponieść emocjom, teraz ochłonął, dał sobie czas na przemyślenie. Nie popieram gry Maora w kadrze, ale jakoś Wam Boenisch, który też długo rozważał gdzie grać, Matuszczyk, który powiedział że w meczu Niemcy - Polska jakby nie grał dopingował by Niemców!, czy Obraniak, który gra już dłuższy czas w kadrze a dotąd nawet jednego zdania po polsku nie umie, tak nie przeszkadzają. Bądźmy konsekwentni, albo dla nich też nie powinno być miejsca w kadrze, albo niech gra w niej kto chce. Ja jestem za pierwszym wariantem, żeby było jasne. Zrobił się z kadry cyrk Smudy i PZPN nastawiony jedynie na uniknięcie blamażu. Inna sprawa, że jak Maor zagra w kadrze i strzeli bramkę na Euro to wszyscy mu będą dziękować. Tacy już są kibice.
|