Przyłączę się do dyskusji.
Gdyby nie to, że pare miesięcy temu jasno określił - Izrael ; gdyby nie to że biegał w flagą Izraela po murawie na R22, nie byłoby tematu. Każdy witałby go z otwartymi ramionami w naszej reprze. Pozostaje spory niesmak po tym co zrobił, każdy z nas jest odpowiedzialny za słowa których używa.
W tym momencie wyszło trochę jak z babą, która ma 2 kochanków. Kiedy jeden się jej znudzi, kopie go w dupe, palcem przywołuje drugiego i mówi że teraz jego kolej. Tak naprawdę to nas boli, że on Polskę potraktował jako opcję rezerwową. Co by teraz nie zrobił - niesmak pozostanie.
Z drugiej strony, Melikson ma największe prawo do grania w tej reprezentacji niż "uwajaj uwajaj" Arboleda, Perkisy, Vanisze, Polańskie i cała masa innych. Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na proste pytanie - czy Melikson będzie gorzej / słabiej reprezentował nasz kraj niż ktoś kto "ma w sercu" Polskę? Czy ktoś wątpi w to że Maor będzie odstawiał nogę, że nie będzie walczył do upadłego, że nie będzie się cieszył z bramek strzelanych dla Polski? Jeśli do tej reprezentacji mają trafić Dudu, Arboleda i kolejne wynalazki, czemu Melikson nie może? Prawda jest taka, że sportowo przerasta każdego zawodnika naszej repry od 2 długości buta, fakt że zagrał słabiej 2 czy 3 mecze o niczym nie świadczy. Sportowo da nam bardzo dużo, na pewno będzie godnie reprezentował nasz kraj. Aha, i wiecie czym się różni od innych farbowanych lisów? Nie owija w bawełne, mówi wprost że dla niego to szansa na wypromowanie się. Uppps, no tak, Benisz, Polanski czy Perkis zupełnie czym innym się kierowali, prawda?

Nie domyślaliście się wcale o co chodzi.
Jeszcze jedna sprawa - dopuśćcie czasem myśl, że ktoś się mógł po prostu rozmyślić. W ojczyźnie olali go ciepłym moczem, wybrał więc 2 ojczyznę. Miał prawo tak wybrać? Ano miał, tak samo jak Adamek do ringu wnosił flagę Polski i Ameryki (2 ojczyzny). Możemy czuć się urażeni tym jak nas potraktował, ale możemy też mu życzyć powodzenia i liczyć na to, że z Meliksonem na pokładzie uda nam się zagrać więcej niż 3 mecze i nie być znowu pośmiewiskiem w Europie.
Kończąc dyskusję na ten temat - z mojej strony duże tak dla Meliksona w polskiej kadrze, chociaż z niestety dużym smrodem.