|
dj_ibutti@ Maor mówi po hebrajsku, nie w jidysz. Nie wykluczam, że zna jidysz, ale językiem państwowym w Izraelu, w tym językiem edukacji, jest hebrajski. Sprawa języka była od początku istnienia tego państwa kluczowa, więc pierwszym językiem każdego Żyda będącego Izraelczykiem jest hebrajski (arabscy obywatele Izraela, a jest ich całkiem sporo, z reguły wysyłają swoje dzieci do szkół arabskich).
Rozumiem niesmak, jaki może budzić sprawa Maora, zastanawiam się, co takiego wydarzyło się w czasie tego nieszczęsnego zgrupowania kadry Izraela, z którego Melikson wrócił z rozbitą twarzą - ale ważne jest co innego. MElikson ma polskie obywatelstwo - i chyba nikt nie ma wątpliwości, że należy mu się ono bezdyskusyjnie. Istniejący stan prawny sprawia, że może zagrać w reprezentacji Polski. Wielu z Was wymaga od niego, żeby szlachetnie z tego nie skorzystał. MAcie prawo. Dostrzeżcie jednak, że to nie Meleks jest tu winowajcą, tylko po pierwsze FIFA (przepis, że mecz towarzyski nie ma znaczenia dla dalszej drogi reprezentacyjnej jest kretyński), a po drugie Grześ i Franio, którzy dokazują w swojej piaskownicy ile wlezie.
Czytajcie Antystenesa. Ma chłop sporo racji.
Z innej beczki. JEśli Melikson faktycznie przywdzieje koszulkę z orłem i w niej błyśnie, to jego historia może mieć kapitalne znaczenie promocyjne dla Polski. Maor może stać się żywym zaprzeczeniem tez o wszechobecnym w Polsce antysemityzmie.
|