Antystenes napisał(a):

chodziłem do szkoły, na studia, chodzę do pracy - to nie znaczy, że jest w tym "miłość".
Taki po prostu był i jest mój wybór. Nie muszę tego kochać. W którymś momencie stwierdziłem, że będzie to dla mnie dobre, nie miałem innych, lepszych perspektyw, stwierdziłem, że to właśnie chcę robić i robię.
Maor nie jest niewolnikiem waszych "widzimisiów". Nie jest niewolnikiem, żeby mu mówić co ma robić.
Moralnie fakt, ze ma polskie korzenie, powoduje, że decyzja Maora ma moją pełną akceptację.
|
I znowu kolejny, który odpowiada jak mu wygodniej. A to, że 2 miesiace wcześniej powiedział dziękuję, wybieram Izrael już nie ma znaczenia ?