|
Nie była polką tylko pół polką, sama w tym wywiadzie mówi, że niewiele w domu rozmawiało się w tym języku....
Ale jeśli Maor od razu zdecydował by się na Polske - ok, mogę zrozumieć. Ale po tym jak odpadli z eliminacji. No sorry. Takiego s....ielstwa to jeszcze chyba w piłce nie było.
PS. A co do Piszczka nikt z nas nie mówi, że postępuje dobrze, powinien odcierpieć swoje, lecz nie bulwersuje nas to tak jak maor, bo Maor to piłkarz kochanej Wisełki. I to boli 100x bardziej.
No cóż,
to pościg za kasą , pozycją, dupami gdzie ludzie pominęli się z wartościami
|