Wach to Wiślak, niektórzy znajomi mówią, że jeździł nawet na wyjazdy czasem.
Ale boksersko... moim zdaniem jest jak na razie surowy. A ma przecież 32 lata. Był źle prowadzony, nie miał trenera. Dopiero wyjazd do Stanów 1,5 roku temu podziałał na niego dobrze, trenował go chwilę były mistrz świata Michael Moorer, teraz bracia De Leon.
Niestety wygląda na to, że zwycięstwo nad McDonaldem sprawiło, że sodówka mu trochę odbiła, bo ma się za kogoś naprawdę mocnego.
A co do Lennoxa i jego wypowiedzi na temat Szpilki - sam przyznał, że oglądał jego walki na telefonie czy ipodzie bodajże i to na lotnisku. Owszem, Szpilka ma niesamowity luz w boksowaniu ale w wadze cieżkiej nie przeboksował nawet pełnej rundy. Z ostatniego wywiadu z Torwaru zrozumiałęm, że Szpila ma mieć za rywala journeymana - Roberta Hawkinsa, który może imponującego rekordu nie ma (
http://boxrec.com/list_bouts.php?hum...6129&cat=boxer) ale zobaczcie, że nie został znokautowany w walkach m.in. z Davidem Tua, Bermaem Stivernem czy Samuelem Peterem czyli ludźmi, którzy naprawdę mają pier..nięcie w ręce, więc facet nie kładzie się od razu.
Przegrał przez nokaut raz, w 1995 - z Olegiem Maskajwem, przyszłym mistrzem świata. Walczyli drugi raz w 2008 ale tym razem już go nie połozył.