Ja .......e co tu się dzieje
Wy tak na serio przeżywacie te transfery zespołu Reszty Świata, zwanego drużyną PZPN ? Nie wierzę

Ludzie, wy się dziś obudziliście? Bo dla mnie transfer Perquisa czy Ojgena dystansuje pozyskanie Meliksona o kilka długości pod względem moralnym, a wtedy takiego oburzenia nie było. Tekst weszło cyniczny i chamski, ciekawe czemu nie powstał taki w przypadku Perqiusa. Wszyscy tutaj piszecie z perspektywy kibica drużyny PZPN, a ja się pytam - jak można im kibicować? Jak można kibicować zbieraninie miernych kopaczy z całego świata, którzy mieli babkę, wujka, praciotkę spod Białowieży. ....a ludzie, jeden obcokrajowiec w tą, jeden w tamtą co to za różnica? W....iać się można było wtedy, kuedy dawano obywatelstwo Olisadebe, stworzono precedens i póżniej już poszło.
Mnie to osobiście ani ziębi, ani grzeje, dla mnie liczy się WISŁA KRAKÓW, a nie drużyna PZPN, mogą przegrać wszystkie mecze na Ełro, mogą wygrać wszystkie, wali mnie to. Ta drużyna mnie interesuje w podobnym stopniu co jakiś Racing Santander, o spojrzę na wynik, ewentualnie oglądnę mecz żeby popodziwiać żenadę na trybunach i nic więcej. A wy tu przeżywacie jak mrówka okres. Maor jest tu najmniej winny, chłopak jest ogólnie zagubiony, niepewny siebie, cały ten pomysł to zapewne sprawka menedżera, on mu namącił w głowie. Dla niego to świetny interes, drużyna PZPN zagra jako tako na Ełro, wartość skoczy to i % z prowizji większy. Taki biznes.
Nie ma to dla mnie najmniejszego przełożenia na sytuację w Wiśle, zdrajcą go nie nazywam, podjął decyzję jego sprawa, powodzenia życzyć nie będę, bo drużyna PZPN nie budzi we mnie żadnych emocji. W Wiśle ma dawać z siebie wszystko i tyle, bo Wisła jest dla nas przecież najważniejsza, a nie prywatny folwark ćwierćmózgów Laty, Kręciny czy Smudy. Dajcie sobie na wstrzymanie naprawdę.