|
Cały czas czekamy na wypowiedź samego Maora. Ale jako że wszystko wskazuje na właśnie taki tok (Polska) to parę słów w tym kontekście.
Dajcie Mu spokój. Niech gra na chwałę Wisły, a co do repry niech robi co chce.
Nasza repra to od jakiegoś czasu i tak jest łapanka więc ta sprawa niewiele tu zmieni - Maor chce, ale pamiętajcie, że jest jeszcze Smuda - on zawsze mógłby powiedzieć nie.
Ale wiadomo - Smuda chce zostać przy żłobie jak najdłużej więc całkiem sprytnie sobie wymyślił te naturalizacje. Z drugiej strony szkolenie, zaplecze leży więc z samymi Polakami wiadomo, że miałby przej.bane na wejściu.
Lato też chce zostać przy żłobie jak najdłużej więc też innego wyjścia nie ma. Raczej nie przejdzie do historii jako prezes, który zastał piłkę drewnianą, a zostawił murowaną... coż taki może być jeden na 1000 albo i więcej. Przy czym pewnie wychodzi z założenia, że nawet jakby coś zaczął robić dziś to efekt za min. 10 lat kiedy może już wątroba wysiądzie i będzie trzeba powąchać kwiatki od spodu więc co mu z tego. Żyjmy i bawmy się póki czas po temu...
Wczoraj pisałem, że będzie to dla mnie przykre jak okaże się, że Maor teraz zapragnął grać dla Polski. W sumie mi to jednak wisi - nie On pierwszy nie ostatni.
A Euro na trybunach (moim zdaniem) udadzą się na 100% - nakręci się taką atmosferę jak jest na siatce i będzie i ładnie i kulturalnie i w ogóle.
Ostatnio edytowane przez arti : 21.09.2011 o godz. 16:02.
|