wujekWojtek napisał(a):

Pamiętajcie że za mecze w kadrze też jest hajs, w naszym przypadku niemały no i promocja, która może skutkować jeszcze większym hajsem.
No ale to już jest sprzedawanie sie, totalna degrengolada. To co smuda mówił dwa lata temu a to co robi zasługuje na najgorszą dezaprobatę. Podobnie jak cały PZPN z tym ich meczem kadry w niemczech...
A co do tych sławetnych Niemiec to wiekszość tych niby ich farbowanych lisów to są urodzeni w Niemczech, a wszyscy na pewno, poza chyba jednym Elberem wiele lat temu byli szkoleni w Niemczech przez całe życie. Jest różnica pomiędzy nimi a Meliksonem który jest w naszym kraju dokładnie 8 miesięcy
Co innego jakby chodziło np o syna Olisadebe, gdyby urodził się w Polsce i w Polsce był szkolony. To tak, dla mnie taki gracz mógłby być w reprze a tak
Zamiast Obraniaka mamy dobrych Murawskiego, Mierzejewskiego, nawet Błaszcza, może kiedyś Klicha, niesprawdzonego nigdy Majewskiego (chociaż ten to ma spadek formy mocny). Możdzen
Zamiast Polanskiego tak samo może grać Murawski, nasz Wilk,
Zamiast Perquisa Wojtkowiak, Żewłakow, Głowacki,
Wymieniać można w nieskonczoność praktycznie. Oczywiście wiem, że Ci zagraniczni gracze są lepsi od tych Polaków co wymieniłem, ale czy różnica jest aż tak duża, żeby nie można było grać Polakami w składzie
|
Perquis to może co najwyżej czyścić buty Żewłakowowi w kadrze. Polanski niczym sie nie wyroznia, nie podejmuje zadnego ryzyka w grze, podaje praktycznie tylko do tyłu a odbiorów ma niewiele. Ale oczywiscie zagraniczne=lepsze wg. Smudy i innych 'fachowcow'.