Blanca Estrella napisał(a):

No i mamy skutki tego, że trybuny tolerują obecność zgrai obcokrajowców w Naszym Klubie... Mamy skutki skandowania "Maor Melikson"... Sam Dahan mówił w wywiadzie, że w Izraelu Melikson czuje sie niedoceniany, a w Polsce wręcz przeciwnie. To po części wina kibiców, którzy nie wahają się skandować jego nazwiska...
Byłam zszokowana kiedy podczas chyba meczu z Jagiellonią na wiosnę całe G huknęło: Maor Melikson - patrzę wokoł siebie - każdy skanduje... Co za czasy...
Kto ma grać w kadrze, skoro w drużynie Mistrza Polski gra w zasadzie 3 Polaków i nikomu to nie przeszkadza?
Ci, którzy jadą po Smudzie za jego politykę kadrową, a tolerują to co dzieje się w Wiśle od jakiegoś roku są tacy sami jak on... nie, sorry - są dodatkowo hipokrytami.
|
Człowieku Maor jest doceniany dlatego że dobrze gra i wygląda świetnie na tle słabych piłkarzy. Opanuj się...W swoim klubie miał status Messiego i powstawały o nim przyśpiewki także tutaj chodzi że doceniany jest przez dziennikarzy trenerów itp bo Maor dostał powołanie dla Izraela tylko dzięki presji tamtejszego społeczeństwa.
Cytat:
|
Przecież Melikson całkiem niedawno dokonał wyboru i przyjął powołanie do reprezentacji Izraela.
|
Tylko kwestia jest tego że oni nie chcą Meliksona ?