|
Zupełnie nie rozumiem, skąd ten news. Maor zagrał przecież dla Izraela w meczu z silnym przeciwnikiem. Zagrał bardzo dobrze, strzelił 2 gole. Przekonał trenera reprezentacji do swojej osoby, czego dowodem było powołanie na mecz oficjalny.
Owszem, z powodu kontuzji nie zagrał ale chyba trener kadry i sam Maor to poważne osoby. Jak się powiedziało A, to się mówi i B. Jak się brało wczoraj ślub, to nie pędzi się dzisiaj do burdelu.
Widać jednak jak żałosna jest nasza sytuacja. Nasza reprezentacja jest bandą przypadkowych ludzi, powołanych z łapanki i wyżebranych innym krajom. Tak, weszło ma rację - to reprezentacja wyzbierana w śmietniku. Trafiają się nam odrzuty, piłkarskie odpadki.
Melikson mimo polskiego obywatelstwa nie ma z Polską nic wspólnego. To świetny piłkarz, miły chłopak ale nie chcę go w reprezentacji. Podobnie jak Polanskiego, Boenisha, Perquisa czy nawet Obraniaka (który do dzisiaj nie zna polskiego).
Jednak na opamiętanie władz PZPN i selekcjonera nie ma co liczyć. Potrzebny jest solidny w.dol na Euro, żeby niektórych otrzeźwić.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|