Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14032
Stary 21.09.2011, 06:36
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Na prawdę nie wiesz o co biega czy tylko robisz sobie żarty?
Dawno od osoby inteligentnej tak idiotycznej próby obrony czegoś co nie jest nie do obrony - nie słyszałem.
Mieszanie Boukhariego do tego wszystkiego - szczyt szczytów

A co do kamieniołomów to sobie możesz wysyłać ludzi którzy mają problem z tym że np Boukhari grał u nas, Melikson(Żyd w Wiśle - skandal), tych co uważają że reprezentacja ma być czysta rasowo itp

Coraz mniej mnie dziwi Twoje popieranie Majchrowskiego przed wyborami a bardziej obrzydzenie kontrkandydata.
Myślałem że faktycznie jesteś z tych dla których 'każdy lepszy niż ktoś z PO' - i to szanuje, tylko tu chyba chodzi o to fałszywe pojęcie tolerancji
Jestem człowiekiem tolerancyjnym, to prawda, ale moja tolerancja też ma wyraźne granice. Twój pierwszy wniosek a propo`s kandydatów na prezydenta był właściwy, ale proponuję nie mieszać w to polityki.

Jestem dziwnie przekonany - a świadczą o tym niektóre posty w tym temacie - że problemem nie jest to, czy Maor jest Izraelczykiem ale to, jakiego jest wyznania. I stąd moja irytacja, bo uważam, że religia nie powinna mieć znaczenia, w jakiej drużynie narodowej grasz. I mówię to jako praktykujący katolik. Katolik, którego uczono tolerancji.

Nie jest również dla mnie przeszkodą jego obywatelstwo, bo ma je m.in. polskie. I przypomnę, że nie dostał go dlatego, żeby grać w kadrze. To nie jest przypadek Olisadebe, Obraniaka, Perquisa, a już na pewno nie Arboledy. To zupełnie inna bajka.

Maor przyjechał do Polski jako obywatel tego kraju. I to nie jego wina, jak potoczyły się losy jego rodziny.

Niestety, nie mam zdolności czytania w ludzkich umysłach, więc nie mam dowodów na to, że nie chodzi Wam o religię. Dlatego muszę przyjąć, iż głównym problemem dla Was jest to, że najpierw chciał grać dla Izraela, a potem nagle zmienił zdanie i zapałał miłością do polskiej kadry. Czyli po prostu poszedł za koniunkturą.

Cóż, po przemyśleniu tego muszę przyznać, że zachował się faktycznie fatalnie. O ile to nie jest jakiś głupi żart pzpn-u.
Takie zachowanie jest naganne i nie ma mojego poparcie.
Ale chcę podkreślić, że tylko i wyłącznie z tego powodu. A nie z powodu jego wyznania czy podwójnego obywatelstwa.

Natomiast daleki jestem od używania w stosunku do niego określeń, na jakie pozwoliło sobie weszlo.com
Nazywania kogoś, kto gra w koszulce Wisły "cynicznym szmaciarzem" wywołuje moje oburzenie.
O ile w tym artykule jest wiele prawdy, to niestety słownictwo sięgnęło rynsztoka.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując