wolfy napisał(a):

|
Wybacz szczerość, ale z tym Petrescu to jesteś po prostu nawiedzony. Możesz na uszach stawać ale i tak Rumunowi sukcesów nie ujmiesz, a Holendrowi nie dodasz, to jest zupełnie inna półka: Maaskant w sam raz dla nas, Dan był zwyczajnie za dobry (co potwierdzają późniejsze jego wyniki).
|
Możesz na uszach stawać, ale nie będziesz w stanie wymienić choćby jednego sukcesu odniesionego przez Petrescu z Wisłą. Maaskant ma mistrza i grupę LE, a warunków do pracy raczej nie miał lepszych. Nie interesuje mnie kim Maaskant był przed pracą w Wiśle ani kim będzie po niej. Dla mnie istotne jest jedynie to, że wykonuje przyzwoitą robotę i powierzone mu zadania jako pracownik tego klubu. To znacznie więcej niż dało się powiedzieć o Petrescu.