willow napisał(a):

Polskiego po matce. A matka to dla mnie świętość, nie wystarcza?
Po kim m jeszcze być Polakiem? Po wujku, psie i kocie?
|
Nie, to że DLA CIEBIE matka to świętość, nie wystarcza mi. Bo ktoś inny powie, że wujek to świętość i co wtedy?
Zresztą, matka to też polska Żydówka. Nie żebym coś miał do polskich Żydów (poza tymi z drugiej strony Błoń

), ale ci zwykle raczej nieszczególnie identyfikowali się z Polską, a raczej ze sobą nawzajem.
lorddavy napisał(a):

Ojciec Rumun a matka Polka to jakim cudem dziecko jest Izraelczykiem
|
To samo. Matka Żydówka (polska), więc on też jest Żydem. Izraelczyk to natomiast pojęcie dość mgliste ze względu na efemeryczność tego państwa, ale skoro się tam wychował, to spokojnie można go uznać za Izraelczyka.
Aha, Żyd, żyd i Izraelczyk to trzy różne, niekoniecznie powiązane ze sobą pojęcia.