Ja tak czytam o naszej słabej grze to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Dziś :
W pierwszej połowie spartoliliśmy conajmniej dwie setki. Albo cudownie bronił bramkarz, albo obrońca wybijał z linii.
W drugiej połowie, strzeliśmy 2 bramki a mogliśmy jeszcze ze 3 dołożyć jakby nasi piłkarze mieli lepiej dostrojone celowniki.
Posiadanie piłki 70% do 30%.
Czego wy więcej oczekujecie po tej drużynie

Ja rozumiem, że przeciwnik zagrał słabo i się bronił całym zespołem, ale my i tak stwarzaliśmy dość regularnie sytuacje bramkowe i mogliśmy wygrać dużo wyżej.
Ja jak narazie, po naszym odpadnięciu z el. LM widziałem dwa bardzo dobre mecze Wisły w lidze, najpierw z Lechem i to na wyjeździe i teraz u siebie z Bełchatowem. A jak to było za Maćka cudotwórcy? A tak, właśnie, ogrywaliśmy ogórków a potem jechaliśmy na Lecha albo Legię i był wpierdziel, a u siebie wywalczone remisy ze sporadycznymi zwycięstwami... Jak dla mnie nie ma co porównywać, ta drużyna ma wg mnie wielkie możliwości, tyle, że potrzebuje się jeszcze dotrzeć, żeby się lepiej rozumieć na boisku. Na podbijanie Europy jest nadal zdecydowanie za wcześnie.