Wyświetl pojedynczy post
Adenalix
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#164
Stary 19.09.2011, 22:23
Krótko o meczu z perspektywy E21:

1. Aż miło (przykro?) patrzeć jak nasi obrońcy po profesorsku grają z takim przeciwnikiem jak Bełchatów, poza oczywiście przecinaniem dośrodkowań, z czym mamy problemy permanentne(już w 1 minucie omal nie zakończło się bmką po wrzutce Kosy). Przeciwko drużynom z europejskich pucharów, gdzie pressing jest dużo większy, a gra szybsza, ilość błędów jest o wiele większa. Pokazuje to po raz kolejny, że nasza liga jest słabsza niż poziom sportowy np. klubu Odense.

2. Fajowo gra Czarek Wilk. Podoba mi się, jak naśladuje sposobem gry Sobola, który jest dla mnie numer jeden w Wiśle jeśli chodzi o znaczenie w pierwszej jedenastce.

3. Gramy bardzo defensywnie. Zwróćcie uwagę proszę, że nawet z o wiele słabszym przeciwnikiem jakim był Bełchatów, Diaz i Lamey czyli dwaj boczni obrońcy rzadko podłączali się do akcji ofensywnych. Tak jakby mieli obawę pozostawić samych tylko graczy środkowych na własnej połowie. Oczywiście obawę ma zapewne Trener Maskaant bo to jego założenia. Zupełnie inaczej niż za czasów Baszcza i Pietii. Gramy jednym tylko napastnikiem i dwoma defensywnymi pomocnikami. Dodatkowo gramy częściej środkiem, rzadko przenosząc ciężar gry na skrzydła (znów porównując to nie tylko do czasów obecnego dziś na boisku Kosy i Uche, ale choćby Zienia i Błaszcza). To dlatego Dudu ma taki problem, aby zagrać dobrą akcję. Uwaga jest skupiona tylko na nim, a dodatkowo posiada on o wiele gorsze warunki fizyczne niż Genkov, który umie się przepchnąć.

4. Patryk Małecki... Nie było mnie na meczu z Lechią Gdańsk - urlop. Siedzę jednak na trybunie "pikników". Moja pierwsza myśl po przeczytaniu zachowania Małeckiego była taka: "mieliśmy w 105-letniej tradycji wspaniałych piłkarzy, któzy nakrywali swoją boiskową i pozaboiskową postawą Małego czapką. Oprócz legendy Reymana mieliśmy mistrzów olimpijskich, brązowych medalistów mistrzostw świata i wielokrotnych reprezentantów Polski. Czy ktoś z nich kiedykolwiek wysłał kibiców do Cracovii? Nie. Po prostu, Małecki zachował się jak cymbał". Podkreślam: zachował się ale nie, że jest cymbałem. Po dzisiejszym meczu widzę w Małym gościa z sercem na dłoni, który chciał tak bardzo się dziś pokazać, że aż mu nie wychodziło. Troche to narcystyczne z jego strony, ale przede wszystim to taka romantyczna postawa gościa, który zawsze mówi to co myśli i przysparza mu to kłopotów. Teraz sobie myślę, że powiedział stanowczo za dużo i tak naprawdę powinien to zmazać dobrą postawą na boisku. Grązespołową dla Wisły, a nie dla siebie. Dziś taką chęć w meczu z Bełchatowem z nim dostrzegłem. A tym, którzy gwizdali na niego podczas każdego nieudanego zagrania, aby go zdeprymować, aby go poniżyć, napiszę krótko: nie zachowaliście się jak cymbały. Po prostu nimi jesteście.

Mam mieszane uczucia co do tej sprawy, bo padły słowa bardzo poważne. Na trybunie E nie zasiadają przypadkowi ludzie. Przynajmniej nie tylko. Kiedyś kibice z naszego Młyna przejdą na inną trybunę. Założycie rodziny, będzie miec dzieci - to naturalna kolej rzeczy. Kibicujemy Wiśle z równym oddaniem co Wy, choć inaczej. Ja bardzo szanuję kibiców z najgłośniejszej trybuny - miałem tam debiut w 1993 roku, a na Wiśle w latach osiemdziesiątych. Słowa o Cracovii mogły dotknąć niektórych kibiców do żywego. Nie trzeba nam jednak wielkich konfliktów, a próby godzenia tych, dla których Biała Gwiazda to znak ponadprzeciętny.

Pozdrawiam i przepraszam za offa.
Do what you mean and mean what you do.
Odpowiedz cytując