Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 19.09.2011, 21:01
Plan minimum wykonany. Bełchatów to obecnie jedna z najsłabszych ekip ekstraklasy i mieliśmy obowiązek z nimi wygrać. Goście zagrali tragicznie, zupełnie bez woli walki i wiary w sukces. My strzeliliśmy 2 gole i stworzyliśmy kilka innych okazji. To cieszy, szczególnie kilka sytuacji ze stałych fragmentów.

Co martwi? Przede wszystkim fatalna gra przy wyprowadzaniu piłki, co przekłada się na całą grę ofensywną. To było widoczne szczególnie w 1 połowie. Ale o tym na koniec.

Oceny piłkarzy (0-10):
Pareiko - czujnie na linii, wybronił jeden strzał "za kołnierz". Ale słabo na przedpolu, czyżby po serii nieudanych wyjść zaczął się obawiać takich interwencji? - poprawnie, ale bez rewelacji. 6.
Lamey - ogrywał go nawet narzekający na kontuzję Kosowski. Michael nie miał praktycznie jednego udanego zagrania w pierwszej połowie, w drugiej niewiele lepiej. Najsłabszy w Wiśle. 3.
Jaliens - dziś nie miał trudnego przeciwnika, nie musiał sobie radzić z pressingiem. Mimo wszystko bardzo wolny, również w wyprowadzaniu piłki. Przeciętnie - 5.
Chavez - do kontuzji bardzo słaby mecz. Strasznie wolny, wręcz ospały - 4.
Diaz - jego stroną praktycznie nie było ataków. Więc mało do roboty w defensywie. W ofensywie - szedł do przodu, ale przy 2 dobrych piłkach zachował się głupio. Poczekał na obrońców GKS, ściął do środka i próbował podawać - za każdym razem bez sukcesu. Przeciętnie - 5.
Bunoza - odkrycie meczu. Wszedł dobrze w spotkanie, wyraźnie głodny gry. Skuteczny w obronie, świetny przy wyprowadzaniu piłki. Uczestniczył z powodzeniem w wielu akcjach ofensywnych. Na euforię za wcześnie, ale powinien dostawać więcej szans. Dobrze - 7,5.
Małecki - starał się i to bardzo, ale nic mu nie wychodziło. Widać jest bez formy, do tego za bardzo chce. Przeciętnie - 5.
Sobolewski - niesłychana ambicja i waleczność, do tego dziś aktywny w ofensywie. Dobry mecz - 8.
Wilk - mniej produktywny w ofensywie, czasem mało ruchliwy przy wyprowadzaniu piłki. Ale dobrze czyścił. Niezły występ - 7.
Melikson - dzisiaj mało produktywny, niewiele mu wychodziło. Owszem, szarpał jak zawsze ale przegrał kilka pojedynków 1 na 1, do tego mało udane strzały z wolnych i z akcji. Jak na niego przeciętnie, no ale na tle drużyny i tak nieźle - 6,5.
Kirm - no dziś bardzo słabo. Miał okazje, które zmarnował. Dość egoistyczny na boisku, do tego masa strat. Przeciętnie - 5.
Biton - na polską ligę dobry napastnik, ale chyba jeszcze nie na europejskie puchary. Dziś zrobił, co do niego należało. Bardzo dobry występ - 8,5.
Iliew - mógł dać z siebie więcej, ale i tak się przydał na boisku przy paru kontrach. Niemniej za krótko grał, by oceniać.
Garguła - też nie daję oceny, ale po Łukaszu widać ogromną chęć gry i walki. Jeszcze nie idzie za tym dobra gra, ale trzeba mu dawać więcej minut. Przynajmniej już nie boi się walczyć o piłkę, nie ma blokady psychicznej po kontuzji.

Moim zdaniem w tym meczu można było wyraźnie zobaczyć przyczyny porażki z Odense i źródło naszej fatalnej gry. Wszystko zaczyna się od dwójki stoperów. Owszem, jest mało ruchu z przodu. Ale para Chavez-Jaliens jest za wolna, w dodatku tylko Kew podejmuje się wyprowadzania. Osman za każdym razem oddaje mu piłkę. Bełchatowianie w ogóle nie próbowali pressingu, bo są za słabi. Ale silniejszy zespół typu Odense wykorzystuje taką słabość bezwzględnie.

Wejście Bunozy sporo zmieniło. Mankamenty Gordana znamy, ale on nie boi się grać do przodu. W efekcie było już 2 stoperów, którzy wyprowadzają piłkę - a więc większa swoboda w kreowaniu ataku pozycyjnego.

Wniosek: koniecznie trzeba zrezygnować z pary Kew-Chavez. Ja bym dał szansę Bunozie, najlepiej w parze z Jaliensem.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując