FraMat napisał(a):

|
Napisałem: oczywiście pomijam mecz z Odense, bo tam z założenia mieliśmy grać inaczej próbując czegoś innego. W lidze ani Widzew, ani Lechia, ani Lech miały naprawde niewile sytuacji, poza meczem z Lechem i pierwszego kwadransa, gdy jeszcze nie weszliśmy w mecz. Mecz z Apoelem był specyficzny
|
Co znaczy że był specyficzny ?
Cytat:
Taaak...Rozumiem, że Ty widzisz, co chcesz, ale nie zafałszowuj rzeczywistosci
Przypomnij sobie ostatni mecz z Lechem. Tych akcji było naprawde sporo. Maaskant, który mówi: powinno byc 5:0.... Nie miał racji? Wczesniejszyh meczów nie liczę: byliśmy w fazie walki o puchary, co było ważniejsze
|
Stary. Ten mecz specyficzny. Tego nie liczę. Wszystko co pasuje do Twojej teorii jest w porządku. Inne natomiast są specyficzne i inna faza i w ogóle.
A może to mecz z Lechem był specyficzny ?
Cytat:
|
Mecz w Nikozji był specyficzny. Jestem przekonany, że klimat nas tam zabił. Do 20 minuty graliśmy to, co chcieliśmy. Potem piłkarzy przydusiło. Gdyby mecz odbywał sie o innej porze roku to jestem pewny, że gra wyglądałaby inaczej
|
A z Odense co nas zabiło?
Tłumaczysz sobie wszystko pod siebie.
Dzisiaj na tle jednej z najgorszych drużyn w lidze nasza gra obronna wyglądała średnio. Diaz - radarowiec. Lamey i Jaliens niepewni.
Dośc dobrą zmianę dał natomiast Bunoza.