Biton.Rolą napastnika jest strzelać,a on to robi. Przynajmniej w lidze, więc w czym rzecz? Dziś ładna bramka i ok. Inzaghiego to byście dopiero jechali,bo on taki dziwny i bramki na farcie strzela. Napadzior ma ładować i Biton to robi. Wszystko przemawia za nim. Więc dajcie na luz,bo się kompromitujecie.
Gra taka sobie,ogólnie spodziewałem się takiego meczu. Nudnego,bez pomysłu. Biton otworzył mecz,bo gdyby nie jego indywidualny popis, to mielibyśmy kopanine do końca. Chyba,że GKS by wcześniej coś trafił,a miał okazje ku temu,bo obrona jak zwykle zagrała byle jak. Gdybysmy mieli odrabiać straty to za bardzo nie wiem jak by to miało wyglądać. Nasza gra w skrócie wyglądała tak,że każdy coś tam kombinował, piłkę dostawał Kirm i robił klasycznego Cwielonga. Zamiast podać strzelał,zamiast uderzyć to podawał. Nie dość,że średnio gra to do tego głupio. Jak cały zespół w sumie.
A Sapela widzę jakaś nowa świecka tradycja. Co strzał Izraelczyka to musi mu ręce "wyłamać".W zeszłym sezonie Maor teraz Biton
