|
No to pokusze sie o kilka slow i cenzurki indywidualne.
Pareiko - b.przyzwoicie. Raptem 2-3 grozne sytuacje w meczu, ale zachowal sie tak jak powinien.
Jaliens - bardzo przecietnie. Nawet na tle nijakiego Belchatowa popelnial bledy w ustawieniu, brakowalo tez agresji i szybkosci ale to juz dla niego klasyk.
Chavez - jak wyzej. Gorszy okres Osmana.
Bunoza - bardzo przyzwoita postawa. Nie boi sie operowac pilka, zdecydowany, agresywny. Te 50 metrowe rajdy to lekka przesada, ale w sumie z kim jak nie z Belchatowem...
Lepszy niz Osman (to brzmi bardzo dziwacznie). Powinien dostawac wiecej szans.
Diaz - chaos, zle ustawianie sie, dezorientacja. Moim zdaniem bezuzyteczny.
Lamey - dla niego mecz bez historii. Nijaki w obronie i ataku a dzis w zasadzie nie mial przeciwnika.
Wilk - przyzwoicie. Lubie pilkarzy, ktorzy mysla na boisku. Kilka waznych przechwytow, szkoda, ze nie angazowal sie dzis bardziej w defensywe, ale moze dlatego, ze robil to dzis jego starszy kolega.
Sobol - gracz meczu. Walory te same co zawsze, dzis dodatkowo usposobiony bardzo ofensywnie. Podanie do Bitona to miod.
Kirm - przecietnie. Duzo walki, ruchu bez pilki, pozyteczny.Klasycznie juz zmarnowana sytuacja pod koniec spotkania.
Melikson - wiekszosc zespolow go podwaja, niektore potrajaja. I obijaja przez caly mecz.Traci wtedy wiekszosc walorow. Przecietne spotkanie.
Małecki - piłkarsko daje druzynie, tyle co intelektualnie. Dzis sabotowal zespol.
Biton - wreszcie przyzwoicie tylem do bramki, wreszcie skuteczny w walce o gorne pilki, wreszcie uzyteczny w grze kombinacyjnej. I probowal biegac do defensywy. Chyba zaczyna lapac czego oczekuje od niego druzyna.
Garguła - slabo. Czasami sprawial wrazenie, ze nie chce byc za bardzo pod gra, za szybko pozbywal sie pilki. Nie tego oczekujemy po srodkowym pomocniku.
|