|
Jak dla mnie największa bolączka Wisły: ultra-marna skuteczność. To powinno być 5-0, spokojnie. W ogóle ile marnujemy sytuacji od początku tego sezonu, to szkoda gadać. Małecki zawsze chce skończyć sam, Kirm wali wszędzie tylko nie w bramkę... dobrze, że jest Biton. To jest dla mnie priorytetem do poprawy.
Ładnie Bunoza, mam nadzieję, że będzie grał jako drugi stoper obok Chaveza. No i że w końcu Jovanović wyrwie tego zęba.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|